Po dłuższej nieobecności znów zabiorę się do pracy i troszkę odświeżę swojego bloga ;)
Dziś wezmę pod lupę produkt Baviphata - Peach All-in-one Peeling Gel, czyli żelowy peeling złuszczający - coś podobnego do wcześniej opisywanej Ginvery.
Peeling zamknięty jest w ślicznym opakowaniu w kształcie uroczej brzoskwini- niewątpliwie cieszy oko ;)))
Pojemność- 100g. Jak dla mnie to baaardzo dużo produktu nawet przy dziennym stosowaniu.
Po odkręceniu słoiczka, zaskoczyła mnie obecność małej plastikowej łyżeczki do nabierania produktu ponieważ pierwszy raz spotkałam się z takim rozwiązaniem. Ale jest ono dla mnie bardzo logiczne- nabierając produkt w ten sposób, minimalizujemy ilość dostających się do środka bakterii i naszego naskórka z palców za co duży plus dla producenta :)
Sam produkt ma postać gęstego żelu w brzoskwiniowym kolorze i takim samym zapachu, bardzo przyjemnym z resztą :)
Stosuje się go podobnie jak większość tego typu kosmetyków czyli:
Na oczyszczoną, dobrze osuszoną ręcznikiem cerę nakładamy porcję kosmetyku i okrężnymi ruchami masujemy twarz (szyję) do momentu powstania granulek. Następnie spłukujemy buzię i gotowe.
Porównując go do Ginvery niestety muszę przyznać, że jest słabszy w swoim działaniu ale mimo tego dobrze radzi sobie jako tańszy odpowiednik Ginvery, czyli:
- usuwa martwy naskórek
- wygładza buzię
- pięknie pachnie
- przyzwoicie kosztuje
- i niewątpliwie opakowanie przyciąga oko ;)